Rozwój

Dziennik Coachingowy. 365 pytań od Twojego coacha – recenzja

Autorstwa z dnia 7 grudnia 2016
„Dziennik Coachingowy” kupiłam dwa miesiące temu podczas eventu Życie bez ograniczeń, na którym dowiedziałam się o istnieniu Kamili Rowińskiej:
przebojowej coacherki, byłej liderki sprzedaży w Oriflame, milionerki, która do swoich sukcesów doszła własną ciężką pracą.

Jej przemówienie zafascynowało mnie na tyle, że rzuciłam się na stoisko i wykupiłam dwie książki oraz ostatnią sztukę czegoś, co wyglądało jak zeszyt ćwiczeń… a właściwie komplet czterech zeszytów.

„Dziennik Coachingowy” okazał się strzałem w dziesiątkę. Trochę się bałam, że to będzie kolejna rzecz, którą pobawię się intensywnie dwa dni (wyrabiając 600% normy), a następnie odstawię na półkę, gdzie będzie porastać kurzem, ale jest tak zaprojektowany, że to niemożliwe. Nie wiem, jak to się stało, ale „Dziennik” gładko stał się moim nawykiem, który zarzucam tylko podczas wyjątkowo zajętych dni, albo kiedy się czuję zbyt źle, by wykrzesać z siebie 10 minut pozytywnej aktywności.

Konstrukcja „Dziennika” jest prosta. Na każdy dzień jest jedno proste ćwiczenie do wykonania metodą „papier ołówek”. No dobrze, czasami nie jest takie proste, bo trzeba myśleć. Nad sobą. Nad swoimi wartościami, nawykami, celami, a nawet nad wizją siebie. Z czasem poprzeczka rośnie, w przyszłych tomach będzie coś o produktywności (już się boję) i planowaniu (aaa), ale materiał jest wprowadzany stopniowo i poprzedzony przystępnymi wyjaśnieniami.

Zaletą „Dziennika Coachingowego” jest to, że naprawdę wrasta w życie. Wożę go ze sobą, przeglądam, opowiadam o nim innym. Staje się czymś intymnym i ważnym, i pewnie z czasem okaże się dobrą pamiątką jednego roku rozwoju osobistego. Jest tak napisany, że można go ładować tylko pozytywnymi treściami: swoimi celami, afirmacjami, wdzięcznością, mocnymi stronami itd. W efekcie wyrabia optymistyczne podejście do życia, a powrót do zapisków po jakimś czasie poprawia humor i ładuje energią. Efekty podobno są widoczne dla otoczenia!

Dla kogoś bardziej zabieganego „Dziennik Coachingowy” to także okazja, by codziennie zwolnić i spędzić kilkanaście minut wyłącznie dla siebie i ze sobą. Mnie to nie dotyczy, bo żyję bez pośpiechu, ale dla wielu ludzi to może być ważne.

Podsumowując: warto. To dobra inwestycja w siebie.

PS. Jeśli na razie nie chcesz inwestować w „Dziennik Coachingowy”, ale interesują Cię produkty Kamili Rowińskiej, pobierz jej bezpłatny e-book. To skrócona wersja „Dziennika Coachingowego”, tylko musisz mieć własny notatnik i rzetelnie wykonywać zawarte w e-booku ćwiczenia!

1470379951_7krokow-sm

[Aby pobrać e-book Kamili Rowińskiej, kliknij na obrazek]

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Możesz podać przykład takiego ćwiczenia?

    • Hmm. Tak, ale najpierw podkreślę, że to są w większości bardzo proste rzeczy, takie na kilka minut zastanowienia się nad sobą. Pojedyncze pytania od coachów, które składają się na roczną pracę nad sobą. Więc na przykład jednego dnia masz koło życia, na którym zakreślasz poziom satysfakcji z różnych sfer swojego życia (po miesiącu pracy wzrosła mi satysfakcja ;)), a innego zastanawiasz się nad tym, co chciałbyś, żeby o Tobie dobrego powiedziano za 20 lat, kolejnego dnia wskazujesz, co w życiu sprawia Ci największą przyjemność… Wszystko przeplatane regularnym powtarzaniem swoich celów życiowych, afirmowaniem różnych aspektów życia i wyrażaniem wdzięczności.
      W pewnym momencie – po zakupie, ale przed rozpoczęciem pracy – byłam rozczarowana, że to takie proste, ale potem się wdrożyłam i teraz myślę, że to celowe. Bo chodzi o regularność i systematyczność, a nie o spektakularny wysiłek.

      • No, jeśli Ci to w czymkolwiek pomaga, to mogę się jedynie cieszyć, że to masz 🙂

NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i jestem ambitną dziewczyną, którą los doświadczył wredną, przewlekłą chorobą: dwubiegunówką. Mimo problemów ze zdrowiem nie poddaję się i dążę do osiągnięcia swojego celu, jakim jest pomaganie ludziom jako life, love & sex coach. Prowadzę dwa blogi: profesjonalny (noemi.help) i osobisty (noemi.life). Tu piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Znajdziesz tu sporo inspiracji, a ja chętnie poznam Cię bliżej! Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa