Kultura

Dziewczyna z pociągu, czyli nieważne kto…, ważna psychika

Autorstwa z dnia 6 maja 2016

Follow my blog with Bloglovin

Po Dziewczynę z pociągu, debiutancki bestseller Pauli Hawkins, sięgnęłam zachęcona recenzją, że to bardzo wciągająca książka na jeden raz; taka, którą pochłonę w jeden wieczór, a potem o niej zapomnę.

Jak przystało na inteligentną dziewuszkę, o książce przypomniałam sobie w okolicach północy, kiedy grzeczne dzieci dawno powinny co najmniej leżeć w łóżeczku. No dobrze, ja też leżałam. Ale nie spałam.

I długo nie zasnęłam, bo rzeczywiście Dziewczyna z pociągu wciąga. Na nieszczęście nazajutrz miałam wstać o barbarzyńskiej porze (9.30), więc przez większość dnia poziewywałam. Ale było warto zarwać noc. Mimo że to faktycznie książka na jeden raz.

Akcja zaczyna się w pociągu…

Rachel, sfrustrowana alkoholiczka bez własnego życia, dzień w dzień zatrzymuje się na moment naprzeciw domku, w którym mieszka młoda para. Jess i Jason, jak ich nazywa, wydają jej się absolutnie cudowni. Wyobraża sobie ich życie, twarze, zawody i zainteresowania. Aż pewnego dnia Jess znika. I tylko Rachel wie, lub może tylko myśli że wie, coś ważnego, coś, co może naprowadzić policję na właściwy trop.

Sama zagadka kryminalna nie jest szczególnie trudna do rozwikłania. To nie Coben, gdzie autor raz po raz wywracałby sytuację do góry nogami, tylko debiutantka. Utalentowana i wnikliwa, ale nie na tyle doświadczona, by wykroczyć poza schematy, które dość łatwo było mi dostrzec. Hawkins rozwiesza strzelby na ścianach całkiem wprawnie, ale niestety opatruje je etykietkami „to strzelba”, co powoduje, że dość łatwo było mi przewidzieć, kiedy wypalą.

Jednak Dziewczyna z pociągu ma pewien ogromny atut…

To psychologia postaci i swoista pedantyczność, z jaką autorka kreśli problemy, które dotykają najważniejsze postaci. Alkoholizm Rachel jest przedstawiony bez żadnej cenzury, przez co bohaterka – rozmemłana i samoponiżająca się, ale próbująca nieporadnie wyjść na prostą – wzbudza skrajne emocje, od współczucia po furię. To postać z krwi i kości, dosyć bierna za sprawą swojego uzależnienia, ale do bólu autentyczna.

Z czasem poznajemy bliżej również Jess, a także Annę – dwie pozostałe narratorki powieści. Losy wszystkich trzech kobiet są ze sobą splecione w zawiły sposób i to właśnie śledzenie tych powiązań sprawiło, że zarwałam noc. Z początku nie rozumiałam, co w narracji robi Anna, ale z czasem wszystko nabrało głębokiego sensu. Natomiast demony Jess są równie fascynujące jak demony Rachel – bo życie Jess wcale nie jest cukierkowo różowe, a w miarę jak odsłaniane są kolejne warstwy,  emocje czytelnika wobec tej postaci ulegają zmianie. Niestety nie mogę zdradzić nic więcej.

Wady Dziewczyny z pociągu?

To, co trochę mi przeszkadzało w powieści, to bardzo ograniczona ilość postaci drugo- i trzecioplanowych. Koleżanka i współlokatorka Rachel jest postacią tak skrupulatnie nakreśloną, jak jej odpowiednik z Pięćdziesięciu twarzy Greya, podobnie niedbale zarysowane są postaci obojga policjantów. To po prostu wydmuszki.

Jestem przekonana, że książka zyskałaby, gdyby miała trochę więcej bohaterów, a także jakieś wątki poboczne. Przy bardziej misternej konstrukcji thriller byłby prawdopodobnie bardziej zaskakujący. Jednak nie jest źle, szczególnie że również mężczyźni pokazani w historii są niejednoznaczni.

Podsumowując, Dziewczyna z pociągu

nie do końca broni się jako thriller, ale jest znakomitym dramatem psychologicznym ze starannie skonstruowaną fabułą, intrygującymi postaciami i dobrym klimatem. Zdecydowanie warto się z nią zapoznać w wolnej chwili – ale lepiej nie zaczynać jej czytać o północy…

Obserwuj mnie z Bloglovin’!

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Fajnie, że trafiłam u Ciebie na tę recenzję, bo łazi za mną ta „Dziewczyna…” i łazi i przestać nie może… Teraz chyba pozwolę jej się rzeczywiście do mnie dobrać 🙂 (jak tylko uporam się ze swoim chwilowym bzikiem na punkcie Oriany Fallaci…)

  • Magdalena N.

    Bardzo popularna książka, z tego co widziałam na Instagramie. Jeszcze nie czytałam, może kiedyś będzie mi dane przeczytać 🙂

  • Czytałam, recenzowałam i przyznam szczerze, że mnie nie zachwyciła, ani jako thriller, ani jako dramat. Jedynie postać głównej bohaterki wydaję się dość świeża, jednak cała akcja jest przewidywalna.

  • Magda Mat

    Zapraszam także do mnie po recenzje książek 🙂 pozdrawiam! http://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com

    • Żebym kliknęła w link, musiałabyś napisać kilka zdań komentarza do mojego wpisu.

  • Zachęcająca jest ta Twoja recenzja… ja natomiast ostatnio nie wyrabiam czasowo. Będę miała ją w pamięci na przyszłość 🙂

  • Natalia Szcześniak

    Nie wiem czemu, ale im więcej recenzji tej książki czytam tym mniej chcę po nią sięgnąć…

NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i jestem ambitną dziewczyną, którą los doświadczył wredną, przewlekłą chorobą: dwubiegunówką. Mimo problemów ze zdrowiem nie poddaję się i dążę do osiągnięcia swojego celu, jakim jest pomaganie ludziom jako life, love & sex coach. Piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Znajdziesz tu sporo inspiracji, a ja chętnie poznam Cię bliżej! Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa