Higiena psychiczna

Hejter Negatywista. Ratować czy uciekać?

Autorstwa z dnia 16 kwietnia 2016

Jest sobie pewne forum, które skupia ludzi nieszczęśliwych, zastraszonych, niepewnych siebie i z kompleksami. Tydzień temu poleciłam tam poradnik „Bądź sobą” autorstwa kogoś, komu udało się pokonać depresję wynikającą ze strachu przed otoczeniem i kto nie boi się żyć pełną piersią. Myślałam, naiwna, że ludzie powiedzą „O, super! Idę czytać!”. Że wdrożą w życie choć ułamek porad i że ich życie stanie się nieco lepsze.

Wiecie, co zdominowało wątek poświęcony książce?

Krytyka pozytywnego podejścia do życia wzmocniona przeintelektualizowaną dyskusją z wybranymi cytatami z darmowego fragmentu. Bo autor jest gupi. Bo to podejście jest be. Bo po prostu niektórzy nie mogą i nie będą żyć długo i szczęśliwie. Bo to wszystko porady dla ludzi z kręgu pięknych i bogatych. Itd. Czysty hejt na książkę i nurt, w który się wpisuje, oczywiście pod płaszczykiem intelektualnej debaty.

Okazało się też, że ja sama – osoba ani piękna, ani zdrowa, ani bogata – należę do jakiejś arystokracji (nie zmyślam, to słowo naprawdę tam padło), bo wiecie co? Bo pojawiłam się w radiu i spotkałam na mieście z Pawłem Opydo. TYM Opydo. A moje przekonanie, że swoje osiągnięcia (o ile to można nazwać osiągnięciem) zawdzięczam czytaniu podobnych książek, ma tyleż sensu co wiara w skuteczność modlitwy.

Ja czasem nie mogę z tymi ludźmi. Opydo rzucił hasło „jestem w Warszawie, spotkajmy się”, więc łyknęłam moje proszki na fobię społeczną i pojechałam. Zdobyłam jego autograf w 50 twarzach Greya, co, jak sądzę, jest jedynym, z czym mnie do dziś kojarzy. I to jest szpan, rozumiecie? To mnie autentycznie izoluje od ludzi, którzy siedzą w domach i poświęcają godziny na udowadnianie, że tak się nie da. Którzy zupełnie serio piszą, że aby spotkać się ze znanym blogerem, trzeba mieć jakieś nieosiągalne dla nich cechy. Ba! Wrodzone cechy – bo przecież nie takie, na które się samemu zapracowało po uwierzeniu, że można je mieć.

Ci sami ludzie dowodzą też, że nie można kontrolować swojego życia, nie można dobierać sobie znajomych… Że generalnie nic nie można. Jeśli chodzi o radio, to jest to taki mały sukcesik, na który sama zapracowałam (ucząc się z poradników, jak to zrobić), ale RADIO, rozumiecie. RADIO na mnie spłynęło i wyniosło mnie ponad innych.

Tak już zupełnie poważnie: ci ludzie ciężko pracują na swoją pozycję „obywateli gorszego sortu”. Poświęcają swój bezcenny czas na bezrefleksyjne krytykowanie kogoś, kto dzieli się dobrymi radami, stawiają na piedestale ludzi rzekomo od siebie lepszych, a sami siebie usadzają w miejscu sfrustrowanych, nieszczęśliwych widzów cudzych sukcesów. Dla nich nawet słynny Nick Vujicic to zły przykład osoby niepełnosprawnej, która może negować istnienie ograniczeń, bo… jest przystojny. Zawsze musi pojawić się jakaś cecha, która pokaże, że „no tak, ale on/a może, a ja nie”.

Powoli zaczyna do mnie docierać, że naprawdę istnieją ludzie, którzy wydają się mieć alergię na inspiracje, na pozytywny przekaz, na optymizm i wiarę w siebie. Tacy, którzy nie chcą pozbyć się swojego cierpienia, nie chcą zmian na lepsze, nie chcą osiągnięć. Toksyczne jednostki, które – jeśli zaczniesz mówić, że MOŻNA – zarzucą Cię stadem kontrargumentów, i to zanim jeszcze wsłuchają się w Twój przekaz. Poradniki motywacyjne mają, oczywiście, sporo wad, bo nie każda porada jest dla każdego (sama na przykład już nigdy nie skorzystam z rady, aby unikać specjalisty od zdrowia psychicznego), ale pomiędzy zdrowym rozsądkiem a hejtem jest kolosalna różnica.

Minie jeszcze trochę czasu, zanim nauczę się, że usilne ratowanie sfrustrowanych hejterów od nich samych jest stratą czasu i lepiej jest pójść własną drogą. Na razie wszystko się we mnie buntuje, bo jak to? Przecież to ludzie. Są nieszczęśliwi, są w potrzebie, przecież ja widzę ich cierpienie. Mam się tak po prostu od nich odciąć?

Ale wiem, że czasami nie ma innego wyjścia.

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Niestety, ale istnieją ludzie odporni na cokolwiek pozytywnego. Oni kochają narzekać i to jest sens ich życia, dlatego będą się bronić przed jakimikolwiek dobrymi zmianami, bo przypadkiem może już nie być na co narzekać! I tutaj rodzi się pytanie, czy oni są naprawdę nieszczęśliwi?
    A komentarz, że Nick Vujicic jest złym przykładem, bo jest zbyt przystojny, mnie po prostu zabił. To już nie jest zwykłe narzekanie, ale myślenie w sposób bardzo toksyczny. I to toksyczny dla samego siebie.

  • :))) fajna notka (w ogóle pisz częściej, tak jak w zeszłym roku 😛 )
    „Powoli zaczyna do mnie docierać, że naprawdę istnieją ludzie, którzy wydają się mieć alergię na inspiracje, na pozytywny przekaz, na optymizm i wiarę w siebie.” – dobrze powiedziane… Ale serio, dla niektórych „się nie da” i nigdy nie będzie się dać, bo nie może się dać, oni zbudowali sobie swoją tożsamość na „nie da się”, a jak tu tak po prostu rozwalić swoją tożsamość? Ktoś kto nie wierzy w skuteczność psychoterapii… no przecież gdyby uwierzył, to by mu się świat rozwalił. To by znaczyło, że się mylił, a ludzie chyba jeszcze bardziej nie lubią się mylić niż być nieszczęśliwymi.
    I to nie nawet że krytykuję te osoby, ja to trochę nawet znam z autopsji – też przez większą część życia byłem nieszczęśliwy, a mam bardzo małe doświadczenie w byciu szczęśliwym i czasem łapię się na tym, że ten stan nieszczęścia jest czymś… takim bardziej znanym dla mnie… i chociaż się tego nie chce, to jednocześnie to jest stan najbardziej znany, jakaś mimo wszystko strefa komfortu?

  • DeadSally

    O jeny, przepraszam że Cię uraziłam. Miałam napisać coś więcej ale nie ma sensu więc tylko przepraszam.

  • Zuzanna Woźnikowska

    Co to za forum?

NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i jestem ambitną dziewczyną, którą los doświadczył wredną, przewlekłą chorobą: dwubiegunówką. Mimo problemów ze zdrowiem nie poddaję się i dążę do osiągnięcia swojego celu, jakim jest pomaganie ludziom jako life, love & sex coach. Piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Znajdziesz tu sporo inspiracji, a ja chętnie poznam Cię bliżej! Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa