Kultura

Aniu, co się stało? Kawiorowa Grodzka

Autorstwa z dnia 28 września 2016
Czytam ja sobie teksty na Medium Publicznym związane z pseudoeksperymentem, jaki zainscenizował na potrzeby swojego programu Betlejewski (z naukami społecznymi nie ma toto nic wspólnego, więc nie zasługuje na miano „eksperymentu społecznego”). Czytam i oczom nie wierzę.

Anna Grodzka. Znana mi osobiście Anna Grodzka, która ma wieloletnie doświadczenie w działalności antydyskryminacyjnej i prospołecznej, uważa działalność Betlejewskiego za dopuszczalną i nie tylko chce z nim dalej współpracować, ale także poczuła się w obowiązku napisać mowę obronną na jego rzecz.

Autorki Trzyczęściowego garnituru mówią, że takich osób jak Grodzka – zasłużonych dla lewicy, a broniących tego syfu – jest w redakcji Medium Publicznego więcej. Na szczęście nie wiem, o kogo chodzi.

Jestem w szoku. Także dlatego, że sama nie jestem, wbrew powszechnemu przekonaniu, przedstawicielką lewicy, a centrum. Popieram wiele lewicowych postulatów, ale nie mam poglądów skrajnych, i idealistycznie zależy mi na pokojowej koegzystencji wszystkich obywateli Polski, z katolickimi zakapiorami włącznie. Byleby sami dali żyć mnie i innym. Pomijając kwestie wolności seksualnej, politycznie oscyluję gdzieś wokół Nowoczesnej i deklaratywnej Platformy Obywatelskiej, a nie Partii Razem, na którą mam alergię.

No i kiedy czytam, że taka Grodzka, słynna na całym świecie działaczka na rzecz praw człowieka, bredzi w taki oto sposób:

Ten eksperyment nie pokazuje skąd bierze się skrajna ludzka desperacja, ale jak grzmotem uderza tym pytaniem tych wszystkich, którzy potrafią uczciwie je sobie zadać.

to nie rozumiem, na jakim świecie ja żyję i co się z nim stało w ostatnim tygodniu.

Czy gdyby Betlejewski wziął do programu kilka osób LGBT – ten temat jest Grodzkiej bardzo bliski, więc może dotrze do niej, o co chodzi – poniżył je publicznie w kluczowych dla osób LGBT kwestiach, dał im za to symboliczne 5 dych i puścił program w eter, Grodzka piałaby, że Betlejewski „nie pokazuje, skąd się bierze i co powoduje homofobia, ale jak grom uderza tym pytaniem tych wszystkich, którzy potrafią uczciwie je sobie zadać”?

Przecież to samograj. Zróbmy to. Nawet wiem już jak, chcecie posłuchać?

Stwórzmy na szybko Klinikę Płci, zaprośmy osoby transpłciowe z małych miast i obiecajmy im, że będą mogły szybko i bezpłatnie skorygować płeć, jeśli przejdą rozmowę z komisją! Pokażmy światu, jakie upokorzenia przeciętny transseksualista jest w stanie znieść, żeby rozwiązać swoje życiowe problemy! Mocne? Mocne. Dawaj, sprzeda się i jeszcze nas wypromuje w sieci! A na deser wyskoczmy zza weneckiego lustra, powiedzmy, że to była prowokacja w imię wyższych potrzeb finansowych celów i dajmy listek hormonów na otarcie łez.

Że co, nie? Niegodne? Wstrętne? Budzi obrzydzenie gorsze niż realne praktyki?

No więc skąd w Grodzkiej taka ślepota na wykorzystanie cudzej biedy, na kompletny brak etyki, na trzepanie kasy za żerowanie na czyimś nieszczęściu?!

Przecież to nie był zainscenizowany program. Betlejewski nie wziął do niego aktorów, którzy na zimno odegraliby ofiary molestowania seksualnego, moralnego i psychicznego. Nie, bo efekt wizualny scen co prawda byłby ten sam, ale wiedzielibyśmy, że to jest pozowane.

Wobec tego Betlejewski wziął już pokrzywdzonych ludzi, wykorzystał ich sytuację i ponownie ich skrzywdził. A następnie pogłaskał im psychologiem (sprytne, odpowiednio przygotowany autorytet potrafi wiele rzeczy człowiekowi wperswadować, w tym brak doświadczenia przemocy) i wreszcie, zaproponował żenująco niskie wynagrodzenie za utratę godności na wizji.

Najsmutniejsze jest to, że taka żenująco niska kwota w oczach biedaka to wciąż jest majątek. Tydzień życia albo jeden zaległy rachunek, albo jedna spłata pożyczki, albo tanie buty na zimę. Ciężko odmówić, mimo że godność nakazuje unieść się honorem. Ale czasami ludzi na godność zwyczajnie nie stać. Betlejewski o tym doskonale wie, ale za kasę wyważył otwarte drzwi, szokując tą „prawdą” jakichś telewidzów-debili.

To ma być dziennikarstwo…?

W jednym z komentarzy padła fraza „kawiorowa lewica”. Nie znałam jej, ale idealnie oddaje to, co myślę sobie teraz o Grodzkiej i jej podobnych działaczach, którzy mają usta pełne frazesów, nawet całkiem zgrabnie przemyślanych, którzy masturbują się własną wrażliwością społeczną, ale nie rozumieją problemów ludzi, na rzecz których działają, ponieważ sami są… zbyt uprzywilejowani.

Równie dobrze ja mogłabym się teraz mianować rzeczniczką praw człowieka czarnoskórych imigrantów z Somalii, wykuć trochę danych i paplać empatycznie o ich problemach. Ze swoją inteligencją, wykształceniem tematycznym i autentycznym zaangażowaniem, w oczach innych uprzywilejowanych ludzi na pewno brzmiałabym bardzo wiarygodnie, mimo że sama jestem biała. Może nawet dostałabym kilka nagród i odznaczeń w stylu Działaczki Roku, gdybym się odpowiednio zakręciła.

I tylko niektórzy widzieliby potem, że wyłożyłam się na tak prostej sprawie, jak skrajnie rasistowska kampania przeciw rasizmowi.

Moi beneficjenci. Ci, którzy – z powodu rasizmu – i tak pozostaną niemi.

*

Wczoraj się popłakałam z szoku i wściekłości, czytając tekst Grodzkiej.

Także dlatego, że to zawsze była dla mnie Ania. Ta Ania, która kiedyś, gdy odcięto mi prąd za niepopłacone rachunki, przywiozła mi wielką torbę pełną zapasów jedzenia.

Co się od tamtej pory stało…?

***

Linki

Eksperyment społeczny w Radomiu pokazuje, co ludzie zrobią, by dostać pracę. Szokujące!

Rafał a dlaczego Ty nie pokazałeś fucka? – w odpowiedzi na eksperyment z Radomia

Uderza jak grzmotem – Anna Grodzka o Prowokacjach Betlejewskiego

Eksperyment w Radomiu – jak było naprawdę

 

TAGI
PODOBNE WPISY
NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i jestem ambitną dziewczyną, którą los doświadczył wredną, przewlekłą chorobą: dwubiegunówką. Mimo problemów ze zdrowiem nie poddaję się i dążę do osiągnięcia swojego celu, jakim jest pomaganie ludziom jako life, love & sex coach. Piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Znajdziesz tu sporo inspiracji, a ja chętnie poznam Cię bliżej! Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa