Lifestyle

Kobiece Kręgi Karo Akabal i inne nowinki

Autorstwa z dnia 12 marca 2017

GoalScape, z którego dalej korzystam (wiecie, ten program do organizowania swoich celów i śledzenia progresu w ich realizacji) mówi mi, że plan pod tytułem „ukończyć studia” zrealizowałam od października w 66%, przy czym moją piętą achillesową jest oczywiście magisterka (26% postępu łącznie, 6% dla samej pracy pisemnej). Na szczęście losowo przydzielony mi promotor zaakceptował temat ocierający się o gender i w swojej pracy będę pisała m.in. o płci psychologicznej. Obmyśliłam też badania i wiem już, jak znaleźć chętne panie i zmotywować je do rozwiązywania testów. Przy moim promotorze nie da się puścić ankiety w eter i czekać, aż spłyną wyniki od anonimowych internautów, więc będę musiała się troszkę napracować. Pocieszające jest to, że profesor – miły, starszy pan – wydaje się mi sprzyjać.

*

Niedawno zastanawiałam się, w jaki sposób zyskać więcej praktycznego doświadczenia w pracy okołopsychologicznej. Myślałam o jakimś wolontariacie w bliżej niesprecyzowanej organizacji, ale natychmiast pojawiła się nowa ciekawa sposobność: Kobiece Kręgi Karo Akabal, czyli ciąg dalszy jej Sex&Love School dla tych, które chcą pracować z ludzką seksualnością i korzystać w swojej pracy z technik opracowanych przez Karo. Momentalnie się zapisałam. Jestem ciekawa, gdzie mnie to zaprowadzi.

Na razie muszę nadrobić szkolne zaległości: oczywiście w grudniu i styczniu coś mi wypadło (oraz było ciemno i zimno) i nie znalazłam przestrzeni na naukę. Od kilku dni siedzę zatem nad kursem, słucham nagrań, przeglądam notatki… Niedługo będę szukać uczestniczki szkoły, która chciałaby ze mną przerobić ćwiczenia wymagające pracy w parze. Na ukończenie szkoły mam niewiele ponad miesiąc, więc zapowiada się intensywny czas.

*

Wczoraj byłam z partnerem w Studio Sante na nagim saunowaniu. Studio Sante to bardzo przyjemny ośrodek z wieloma możliwościami. Jest kilka różnych saun, średniej wielkości basen z (oczywiście) płytką wodą, dwa jacuzzi, grota solna i goldarium (ze specjalnym polskim krzemieniem), a także kilka innych atrakcji (zobacz). W każdy weekend wieczorem obowiązuje tak zwana „strefa beztekstylna”, czyli bikini i kąpielówki zostawiamy w domach i paradujemy oraz bawimy się nago, owijając się ewentualnie ręczniczkiem.

Muszę przyznać, że przeżycie było… zupełnie zwyczajne. Pomijając kilka randomowych zachwytów pięknymi kobiecymi piersiami oraz komfort braku obciskających sznurków i spadających staników, jakoś w ogóle nie odczuwałam nagości – ani swojej, ani i innych. Na nagim saunowaniu byłam już raz ze znajomymi z grupy Sex Positive Warsaw i wtedy też jakoś nie przejmowałam się tym, że pluskamy się i gadamy bez ciuchów. Kwestię nagości mam już chyba oswojoną. Intensywny kilkuletni trening zrobił swoje.

Najfajniejsze jest to, że doświadczenie było całkowicie pozbawione erotyzmu. Ot, pełna naturalność, każdy zajęty swoim relaksem… Kiedy o tym opowiadałam jednemu ze znajomych, był bardzo podekscytowany i dopytywał o publiczny seks, przekonany, że to jedno z takich wydarzeń, ale nie, nic z tego. Nagość może być zupełnie naturalna. Trochę mi się to kojarzyło ze zbiorowym korzystaniem z jednej wielkiej prywatnej łazienki, choć nie wiem, czy to skojarzenie jest czytelne dla wszystkich.

*

W ciągu ostatniego tygodnia w moim życiu pojawiło się dwóch ciekawych mężczyzn, obaj klimatyczni i obaj okazujący zainteresowanie mną jako kobietą. Jestem trochę zdezorientowana – dawno się nic nie działo i przywykłam do status quo (ja, mój partner i kilku innych, oswojonych już mężczyzn, oraz stale nieobecny Padrone w emocjonalnym tle), a tu nagle dwóch nowych, atrakcyjnych Dominujących! Odczuwam przyjemne pobudzenie i podekscytowanie, choć jednocześnie pojawił się lekki lęk przed ewentualnymi zmianami. Poliamoryczna Noemi nie lubi zmian.

 

TAGI
PODOBNE WPISY
NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i jestem ambitną dziewczyną, którą los doświadczył wredną, przewlekłą chorobą: dwubiegunówką. Mimo problemów ze zdrowiem nie poddaję się i dążę do osiągnięcia swojego celu, jakim jest pomaganie ludziom jako life, love & sex coach. Prowadzę dwa blogi: profesjonalny (noemi.help) i osobisty (noemi.life). Tu piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Znajdziesz tu sporo inspiracji, a ja chętnie poznam Cię bliżej! Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa