Lifestyle

Jak Kominek zmienił moje życie

Autorstwa z dnia 26 czerwca 2015

W lutym 2013 roku wyszłam z salonu Orange ze swoim nowym telefonem za złotówkę, który miał być smartfonem z systemem Android. Później dostał ksywkę Dumbfon. Nic na nim nie działało dobrze.

– Napisz jej smsa. Teraz.
– Dobrze, zadzwonię do ciebie za chwilę.
– Po co chcesz się rozłączać?
– Bo telefon mi się powiesi.

Telefonowi wieszała się klawiatura w trakcie pisania wiadomości. Dumbfon NIE służył mi do sprawdzania Facebooka w autobusie, bo Facebook też się wieszał. Od biedy służył do słuchania muzyki, bo moje ukochane Spotify włączało się już po minucie. Czasami nie zdążyłam odebrać połączenia, bo telefon zapominał zareagować lub wybierał za mnie opcję wysłania wiadomości i nie chciał jej schować.

Boje z Dumbfonem były naprawdę epickie. Nigdy więcej taniego telefonu z Androidem 2.cośtam!

Pewnego dnia zamówiłam książkę. Czytając ją sobie wygodnie w nooku, znalazłam taki fragment:

– (…) Wbij sobie do tego pustego łba, że każdy biznes polega na tym, że musisz coś zainwestować, aby coś zarobić. Obojętnie, czy jesteś blogerem, czy zbierasz znaczki – każde hobby kosztuje. Nawet cholernego zdjęcia nie zrobisz, jeśli wcześniej nie zainwestujesz w aparat lub telefon. A propos, poka mi swój telefon.
– Nie, bo będziesz się śmiał.
– Masz kupić dobry telefon z dobrym aparatem. Wracając do tematu – załóż fanpage’a (…) (źródło)

Tego samego dnia wykonałam Telefon do Przyjaciela.

– Mam dla ciebie bojowe zadanie – powiedziałam na wstępie.
– Jakie?
– Potrzebuję nowego telefonu. Do 250 złotych. Ma działać i ma mieć dobry aparat.
– Jak definiujesz dobry aparat?
– Zdjęcia mają się nadawać do pokazania.
– Gdzie, komu?
– No, na blogu.

Dziesięć minut i kilka doprecyzowujących pytań później zamawiałam już telefon. Lumię 532. A potem poczytałam sobie recenzje. „Najlepszy telefon z tej półki cenowej”. Wcale mnie to nie zdziwiło.

Skończywszy czytać recenzje byłam bardzo zadowolony i nawet zdążyłam przeboleć fakt, że musiałam podnieść limit cenowy o 100 zł.

– Co cię natchnęło, żeby nagle zakupić telefon? Przecież namawiałem cię do tego od roku.
– Kominek kazał.
– Co to jest Kominek?

Lumia dotarła po dwóch dniach. Skonfigurowałam bez większego większego trudu system (Windows! Jaka miła odmiana!), zalogowałam się na Facebooka i utworzyłam konto na Instagramie. Kiri zgodziła się być modelką. Całkiem dobrze wyszła. Ale to kot. Koty zawsze wychodzą dobrze na zdjęciach. Zobaczymy, co będzie, jeśli zechcę sfotografować jedzenie.

– Jak tam teflonik? Wiesza się?
– Wcale.

Lumia, w odróżnieniu od Samsunga za złotówkę, działa. Powiedzieć, że działa szybko to byłaby obraza. Lumia śmiga! Bez najmniejszego sprzeciwu wytrzymuje mój zwyczaj uruchamiania dziesięciu aplikacji jednocześnie, podczas gdy Samsung prawie mnie tego oduczył (bolało cały czas).

Wobec tego wgrałam sobie Just Readr i przed zaśnięcie zacząłam czytać zasubskrybowane blogi. Zainstalowałam ponownie Jak Dojadę, które w Dumbfonie NIE umiało wyjść poza ustalenie wszystkiego, co już wiedziałam, czyli gdzie się znajduję i dokąd chcę dojechać. Dorzuciłam Ask.fm i kilkanaście gier na próbę, z których zostawię sobie dwie: Piano Tiles, dzięki któremu czuję się prawie jak wirtuoz fortepianu, i Mahjonga. A kiedy w tramwaju przyszedł mi do głowy pomysł na wpis, a nie miałam ze sobą notatnika, wciąż miałam go jak zanotować.

– Czy już łapiesz się na tym, że wolisz sprawdzać pocztę na telefonie?
– Oczywiście.

Przecież to kwestia dwóch kliknięć od niechcenia, kiedy sięgam ręką po herbatę. Przełączenie ekranu komputera i przeciągnięcie myszką trwa dłużej.

Kilka dni po odebraniu Lumii powiesił mi się laptop.

Come on. Działaj. No, działaj. Kurczę, jesteś wolniejszy niż mój telefon!

Całe szczęście, że Kominek nie kazał kupować nowego komputera.

TAGI
PODOBNE WPISY
NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 33 lata i jestem ambitną dziewczyną, którą los doświadczył wredną, przewlekłą chorobą: dwubiegunówką. Mimo problemów ze zdrowiem nie poddaję się i dążę do osiągnięcia swojego celu, jakim jest pomaganie ludziom jako life, love & sex coach. Piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Znajdziesz tu sporo inspiracji, a ja chętnie poznam Cię bliżej! Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa