Lifestyle

Podsumowanie roku 2016, plany na 2017

Autorstwa z dnia 1 stycznia 2017

Rok temu w podsumowaniu napisałam, że był to pierwszy rok życia nowej Noemi. Miałam rację. Miniony był kolejnym, w którym kontynuowałam swoją podróż w kierunku, OMG, świadomej i seksualnej kobiecości oraz realizowałam swoje plany.

O ile dla świata był to absolutnie paskudny rok i dobrze, że już się skończył (choć trochę strach pomyśleć, co przyniesie ten), na płaszczyźnie osobistej i zawodowej jestem bardzo zadowolona.

Przede wszystkim zrealizowałam wreszcie swój odkładany po wielokroć cel, czyli powrót na studia. Tak, Noemi ponownie jest studentką piątego roku psychologii! Co prawda mam spore problemy z wymyśleniem, o czym to ja teraz zamierzam pisać pracę magisterską (mam odgórnie przydzielonego promotora i nie czuję się w jego obszarze badań, a czas ucieka), ale wreszcie jestę studentę! Mam szansę zakończyć ten rozdział swojego życia i ruszyć w rozwoju dalej. Chcę wreszcie móc kształcić się podyplomowo i zostać tym pieprzonym sex coachem!

Choć w tym roku nie pojechałam na ASPEX, wzięłam udział w innym niesamowitym treningu rozwoju własnej seksualności: trzydniowym warsztacie Conscious Kink Intensive z Seanim Love i Rosie Heart. W absolutnie fantastycznym gronie bliższych, dalszych i zupełnie nowych znajomych trenowałam umiejętność stawiania granic w BDSM i negocjowania aktywności, a także poszerzałam swój warsztat kinkowych technik i doświadczeń. ARGH, where’s your treasure! – i dla wtajemniczonych wszystko jasne. A niewtajemniczeni niech nic nie planują na ostatni tydzień marca, bo wtedy Seani i Rosie będą znowu w Polsce!

Mnie, która kilka razy została skrzywdzona z powodu problemów z powiedzeniem „nie” albo „stop” w z początku konsensualnej sytuacji, ten warsztat pozwolił nie tylko nabrać pewności, że będę to umiała zrobić, ale także uleczył traumę związaną z jednym takim wydarzeniem i pozwolił zrealizować moją wielką kinkową fantazję. Wow! Nie spodziewałam się.  Ale to chyba talent Seaniego. Kiedyś zapiszę się do niego na indywidualną sesję wyrażania gniewu, bo wciąż mam z tym problem (Seani jest nie tylko trenerem, ale i sex workerem, bardzo zresztą cenionym, więc można z nim pracować również solo).

Innym wartym uwagi warsztatem było W poszukiwaniu pozytywnej seksualności z Wiolą Jaworską i Patrycją Wonatowską. Ponieważ ukończyłam SAR, ASPEX i Conscious Kink oraz jestem w Szkole Seksu i Miłości Karo Akabal, na poziomie rozwoju własnego nie było to dla mnie nic spektakularnego – warsztat ten polecam osobom, które pragną zacząć się rozwijać seksualnie – ale po raz pierwszy w życiu mogłam uczestniczyć w czymś takim wspólnie z moim partnerem. Czaicie? Mam partnera, który rozwija się razem ze mną (oraz ma własne plany!), zamiast kiwać głową, pytać po co mi to, albo wygłaszać cyniczne uwagi o kołczingu. Ale…!

Oprócz tego biorę teraz udział w MasterClass: Bloger Premium Jasona Hunta. Kurs jest bardzo wymagający i na pewno będę do niego wracała. Nie umiem, nie jestem w stanie wdrożyć wszystkich zmian od razu. Kominek zadbał o to, by każda z dwunastu lekcji była maksymalnie wyładowana informacjami, a dodatkowy udział w grupie wsparcia i jego indywidualny coaching to jest… dużo. Widzę, że muszę zmienić wiele nawyków blogowych i wdrożyć kolejne, aby osiągnąć swoje cele – teraz jednak wiem, nad czym powinnam się skoncentrować i jakie są moje słabe strony. Jestem bardzo zadowolona – to dobrze zainwestowane 500 zł.

W tym roku uzyskałam swoje pierwsze pokaźne źródełko pasywnego dochodu. Niestety nie jest to żaden bestsellerowy kurs, ale nie mogę narzekać. Nie ukrywam, że chciałabym kiedyś zostać rentierką i przestać martwić się o źródło utrzymania, tym bardziej, że co jakiś czas bywam przecież niezdolna do pracy na pełnych obrotach. Zaczęłam też prowadzić budżet domowy, o czym pisałam ostatnio, a także wyszłam nieco poza swoje dotychczasowe chałturki i zostałam płatną beta-readerką pewnej bardzo obiecującej powieści. Projekt jest wymagający, a moje zaangażowanie – duże. Odpowiadam przede wszystkim za psychologię postaci, kwestie merytoryczne związane z seksualnością i styl, a także motywuję autora do nieustannego rozwoju własnego 😀 Sporo w tym seks-pozytywności, troszkę coachingu… Jest dobrze.

Na poziomie związkowym też było w tym roku całkiem całkiem 🙂 Choć mój związek z Padrone nadal niemal nie istnieje, nawiązałam kilka innych relacji, spośród których ta wyżej wspominiana okazała się najważniejszą. Spędzamy ze sobą dużo czasu, piszemy, dzwonimy… Jest bardzo dobrze. Poważnym ciosem była natomiast utrata pracy przez mojego najdawniejszego kochanka, z którym spotykałam się podczas jego wizyt służbowych w kraju. W najbliższym czasie się nie zobaczymy, a przyszłość pozostaje pod znakiem zapytania.

Wraz ze swoimi partnerami odwiedziłam Sztokholm oraz zwiedziłam Ateny i wybrałam się na dwie długie piesze wycieczki: po Górach Opawskich i Puszczy Kampinowskiej. W tej ostatniej widziałam prawdziwego ŁOSIA, w górach zaś smyrgnęła przede mną łasica albo inne małe leśne zwierzątko. W Warszawie z kolei, wracając w nocy do domu, zobaczyłam stadko dzików (jakoś do tej pory nie miałam do nich szczęścia) oraz, innego dnia, lisa. Lis był cały czarny, ale niewątpliwie był lisem. Yay!

W Nowym Roku planuję dalej rozwijać bloga i Instagram, pisać i ukończyć pracę magisterską, rozpocząć studia podyplomowe (obecnie celuję w Szkołę Terapii Seksualnej Lwa-Starowicza) oraz własne poradnictwo psychologiczne (będę magistrę, czaicie?!), pracować nad powieścią, rozwijać się osobiście i podróżować. Zaklepane są już Czechy i Węgry, na horyzoncie majaczy też Londyn… ale sza, bo to ostatnie jest dopiero w powijakach. Zamierzam też oczywiście schudnąć kilka kilo i dalej redukować zużycie cukru, a także zadbać o zdrowie fizyczne i wygląd. Ideałem byłoby natomiast wyhodowanie jeszcze jednego drzewka z pieniędzmi.

A Wam jak się udał 2016 rok? I jakie macie plany i noworoczne postanowienia?

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Nie udał się – już u siebie napisałem 😛 Ale na nowy rok mam pozytywne nastawienie także dobrze jest 😀

  • Karolina Re.

    Cześć. 😉 Właśnie zorientowałam się, że masz bloga. 🙂 Podsumowanie całkiem niezłe, mam nadzieję, że za rok też będę mogła napisać, że 2017 był udany. Poza tym spodobała mi się tematyka bloga i pozwolisz, że się trochę rozejrzę?

    Pozdrawiam!

    • Mam bloga, mam 🙂 Gdybym zaczęła go prowadzić w 2014 roku, to byłby siostrą Twojego bloga. Bardzo miło mi Cię tu widzieć 🙂 Rozgość się!

      • Karolina Re.

        🙂

  • ,,pieprzonym sex coachem!” Jaka ładna gra słów 🙂
    ,,Ideałem byłoby natomiast wyhodowanie jeszcze jednego drzewka z pieniędzmi.”
    > miej drzewko z pieniędzmi
    > chciej jeszcze jedno 😀

    Bardzo interesujące są te powieściowe plany. I cieszę się, że ten rok był dobry.

NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i kończę psychologię. Wkrótce będę pomagać ludziom jako life, love & sex coach. Na Noemi.Life piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów - znajdziesz tu sporo inspiracji. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Chętnie poznam fajnych ludzi - takich jak Ty. Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa