Autorstwa z dnia 27 lipca 2016
Wiecie, jak to jest, kiedy gapisz się od roku czy dwóch w jedną układankę i nagle wszystkie elementy wskakują na swoje miejsca?

Ja właśnie tego doświadczam. Od ponad roku zastanawiałam się, Co Mam Zrobić. Tak życiowo. Wiedziałam, że sprawy, którymi się zajmowałam do tej pory, umierają i pora je zostawić i pójść dalej, znaleźć sobie nowy cel, nową niszę, nową misję i nowy obszar działalności – ale nie miałam pojęcia, co by to mogło być.

I nagle… buch!

– W autobusie czy w tramwaju? – zapytała mnie koleżanka, również twórcza istota.
– W autobusie.

Zastanawiałam się nad biznesem znajomej i nagle mnie olśniło. Już wiem, co zrobię…!

I robię.

Dlatego mnie nie ma.

Nowa aktywność spaja moje zainteresowania, osobiste doświadczenia, dotychczasową działalność i umiejętności, przekonania, wiedzę, kontakty… Wymaga wielu nowych umiejętności, których do tej pory nie miałam okazji rozwijać (czyt. mogłabym, ale musiałabym przekroczyć granice strefy komfortu), ale jeśli uda mi się nawigować okrętem, mam szansę przeżyć niesamowitą przygodę i dotrzeć do portu, jakim jest dla mnie niezależność finansowa.

Na razie jestem na etapie izolacji. Tworzę i tworzę, i uczę się, i rozwijam, i szlifuję, i dopisuję kolejne „to do”, i znowu tworzę. Projekt jest duży i wymaga absolutnego poświęcenia, ale wreszcie mam kopa do działania. Zauważam zmiany w swoim funkcjonowaniu. Ukierunkowanie na cel. „Nie, to mi się nie przyda”. „To wpiszę na listę to do”. „To biorę!”.

Chciałabym oczywiście JUŻ, JUŻ wystartować, JUŻ być super ekstra mega profesjonalna, ale daję sobie trochę czasu i wyrozumiałości – grunt, że widzę zmiany. Subtelne, ale wyraziste. MAM CEL. Ludzie, mam cel! Po raz pierwszy od kilku lat…! Autentycznie go mam!

I nawet moje słynne porównywanie się z innymi trochę przycichło. Teraz raczej patrzę, co by tu od kogoś zapożyczyć – że o, ta osoba ma to i to, i to jest dokładnie to, co chcę u siebie rozwinąć. A nie jakieś takie miotanie się, że Iksińska robi to, a Igrekowski tamto, i ja chcę być jak oni obydwoje razem wzięci.

Nie łapię dziesięciu srok za jeden ogon, nie skaczę od pomysłu do pomysłu. Mam jedno dzieło, tylko zabieram się za nie od różnych stron. Tu coś poprawię, tam podszlifuję, tu przedyskutuję ideę…

Jest dobrze. Dam radę.

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Katarzyna Tadla

    aaaaale pozytywny i energetyczny post! trzymam wszystkie kciuki za powodzenie:)

NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i jestem ambitną dziewczyną, którą los doświadczył wredną, przewlekłą chorobą: dwubiegunówką. Mimo problemów ze zdrowiem nie poddaję się i dążę do osiągnięcia swojego celu, jakim jest pomaganie ludziom jako life, love & sex coach. Piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Znajdziesz tu sporo inspiracji, a ja chętnie poznam Cię bliżej! Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa