Rozwój Rozwój osobisty

Rozwojowe wyzwania, czyli u progu zmian. Pomocne narzędzia!

Autorstwa z dnia 8 października 2016

W „Dzienniku Coachingowym. 365 pytań od twojego coacha” wyznaczyłam sobie CEL, jakim jest założenie własnego gabinetu psychologicznego. Własnego, czyli takiego, który byłby urządzony po mojemu i w którym czułabym się jak w domu; który byłby w całości przedłużeniem mnie i mojego stylu pracy.

Teraz wyznaczam sobie drogę do tego celu i postanowiłam się podzielić kilkoma refleksjami oraz narzędziami, które mi w tym mogą pomóc.

Przede wszystkim sam „Dziennik Coachingowy„. To zeszyt ćwiczeń, z którym pracuje się codziennie (wczoraj, ze względu na najgorszy etap choroby, miałam wolne, ale dziś wrócę już do ćwiczeń). Autorki, Kamila Rowińska i Kamila Kozioł, opracowały zestaw pytań, zadań i powtarzanych regularnie poleceń, dzięki którym kursant (ciężko mówić „czytelnik”) ma szansę codziennie pracować nad swoim rozwojem osobistym. Ze względu na to, że zeszyt ćwiczeń ma być też pamiętnikiem i autorki chciałyby, żebyśmy go ze sobą wszędzie nosili i zaglądali do niego w wolnych chwilach, całość została podzielona na cztery cienkie i lekkie tomiki po sto kilkadziesiąt stron.

Jak już pisałam, wytyczyłam w „Dzienniku” cel, napisałam też datę, a teraz kombinuję, jakby tu ten cel osiągnąć. Wymaga to ode mnie wiele pracy: nie tylko nauki i stworzenia pracy magisterskiej, ale także pracy nad samą sobą, nad słabościami i ograniczeniami wynikającymi z choroby i przeszłych doświadczeń.

Własny styl pracy

Odkryłam (nareszcie), że aby skutecznie pracować z ludźmi, nie potrzebuję porównywania się z innymi i patrzenia, co oni osiągnęli i dlaczego tak szybko, ale skupienia się na samej sobie. Jestem osobą, którą łatwo rozproszyć: zarażam się różnymi pomysłami i wprawdzie je szybko porzucam, ale wcześniej przegryzam temat, który raczej nie będzie mi potrzebny.

Przykłady? Na studiach byłam bardzo dobra z metodologii badań, więc myślałam, że będę w przyszłości przeprowadzała badania. Zainteresowała mnie też historia myśli psychologicznej, więc miałam pomysł, że zostanę historyczką. Zanurzyłam się w skuteczną naukę – będę trenerką specjalizującą się w tym zagadnieniu! Bliska mi była idea przeciwdziałania przemocy – poszłam do Niebieskiej Linii. I tak dalej.

Efekt jest taki, że choć na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat interesowało mnie mnóstwo aspektów psychologii, to nie mam swojej specjalności. Ani stylu pracy. A że nie robiłam zwykle notatek z tego, w czym byłam bardzo dobra, to z czasem wszystko mi poumykało.

Wymyśliłam więc, że poświęcę najbliższy czas odkryciu samej siebie. Dowiem się, co jest w zgodzie ze mną, na czym chcę się znać, i opracuję sobie notatki oraz materiały do pracy z ludźmi.

Plan działania w Goalscape

Moim najnowszym odkryciem technologicznym jest Goalscape, czyli połączenie mapy myśli z kołem życia. Za pomocą Goalscape możesz bardzo szybko rozrysować swój cel i przeanalizować, jak daleko jesteś od zrealizowania go – ma też zastosowanie w prezentacjach i w tworzeniu strategii działania (indywidualnej i zespołowej). Fajna sprawa.

Oto jak wygląda mój cel:

goalscape-gabinet

W środku widać nazwę celu: własny gabinet psychologiczny. Po bokach elementy składające się na ten cel, w tym na przykład zdobycie niezbędnej wiedzy albo skończenie studiów. Każdy z tych elementów jest podzielony na mniejsze kroki, a te na jeszcze mniejsze… aż do zewnętrznej granicy koła.

Nieczytelne? Nie do końca. W każdej chwili mogę na coś kliknąć (na przykład na GSD) i uczynić ten element centrum koła. Wtedy wyraźnie widzę, co składa się na dany sub-cel. A reszta po prostu znika z pola widzenia.

Jak widać na obrazku, mogę też zaznaczać kolorkiem, w jakim stopniu zrealizowałam dany wycinek, a także – poprzez poszerzanie lub zwężanie pola zajmowanego przez dany cel – ilustrować jego ważność. Tym się dopiero zaczęłam bawić.

Możliwości Goalscape jest więcej, ale dopiero odkrywam to narzędzie.

Uświadomiło mi ono, że mam do zrobienia naprawdę mnóstwo… i muszę to czynić w zorganizowany sposób. Wierzę też, że pomoże mi się zmotywować do działania i skoncentrować na realizacji poszczególnych elementów.

Więcej o Goalscape:

Fajne, nie?

Talenty Gallupa

Ważnym elementem odkrywania swojego stylu jest znajomość siebie, swoich talentów i mocnych stron. W tym celu postanowiłam zrobić pewien test…

Tak w zasadzie o talentach Gallupa słyszałam już kilka lat temu, na studiach, podczas zajęć z dobrego zarządzania ludźmi (odkryć ich potencjał i pozwolić im robić to, co lubią i w czym są dobrzy, dając im równocześnie poczucie misji), ale wiązały się z wydatkiem na test, a wydatek ten (15 dolarów) znacząco przekraczał moje ówczesne możliwości. Tak więc zapomniałam. A potem usłyszałam o tych talentach kolejny raz, podczas webinaru będącego częścią eventu Życie Bez Ograniczeń 2.

O co chodzi, tak w skrócie?

Odkryto, że istnieją 34 różne talenty, które – w różnym stopniu – ma każde z nas. Nie są to takie talenty, jak malowanie czy śpiew, czy talent do gry w piłkę nożną, ale talenty psychologiczne, związane z naszą osobowością. Dokarmione odpowiednio i rozwinięte, mogą stać się naszymi mocnymi stronami. Wśród nich są, za Martą Barą:

#aktywator #analityk #bezstronność #bliskość #czar #dowodzenie #dyscyplina #elastyczność #empatia #indywidualizacja #integrator #intelekt #komunikatywność #kontekst #maksymalista #naprawianie #odkrywczość #odpowiedzialność #optymista #organizator #osiąganie #poważanie #pryncypialność #rozwaga #rozwijanie innych #rywalizacja #strateg #uczenie się #ukierunkowanie #wiara w siebie #wizjoner #współzależność #zbieranie #zgodność [podlinkowane talenty są dodatkowo opisane przez Martę Barę]

Te talenty nie decydują o tym, co możemy robić w życiu, ale raczej informują, w jaki sposób będziemy wykonywali swoją pracę, na co będziemy zwracali baczniejszą uwagę, na którym etapie realizowania projektu i w jakiej roli w grupie sprawdzimy się najlepiej.

Aby dowiedzieć się, które z tych talentów u nas dominują, a które są bliższe naszej pięcie Achillesowej, należy zrobić test. Najtańsza wersja, ta za 15 dolarów, pozwala poznać 5 najbardziej rozwiniętych talentów. Jako fanka testów oraz samowiedzy, oczywiście natychmiast zakupiłam test. Co ważne, można go wypełnić po polsku, ale raporty są już tylko po angielsku.

Wypełniłam więc teścik – 177 par stwierdzeń, musimy wybrać to, które jest nam bliższe – i przeżyłam wielkie zdziwienie, kiedy odkryłam swoje talenty: bynajmniej nie były to te, z którymi się utożsamiałam. Obstawiałam coś związanego z moją dominującą osobowością, a tymczasem wyświetliły mi się: intelekt (zrozumiałe), bliskość (hm), współzależność (co-to-jest?!), ukierunkowanie (wtf, ja?) i odkrywczość (no dobra). Zupełnie nie taki profil, jakiego bym się spodziewała…

Tak więc teraz siedzę i to zgłębiam. Wraz z wynikiem testu dostałam sporo materiałów po angielsku, a wczoraj odkryłam ciekawy blog prowadzony przez polskiego (!) coacha specjalizującego się w tychże talentach. Jest co czytać. Podobno są również materiały na YouTube. To miła odmiana po Dynamice Bogactwa, która jest okryta wielką tajemnicą.

Skuteczna nauka

Skoro wracam na studia, będę pisała pracę magisterską i intensywnie powtarzała materiał oraz czytała nowe rzeczy (już nie w celu zdania egzaminu tylko dla siebie, na przyszłość), wypadałoby podszkolić umiejętności uczenia się. Jak już wspominałam, kiedyś byłam w tym naprawdę dobra. Ale potem temat wygasł. Techniki, które opanowałam, przestały mi być potrzebne. Nawyki rozpłynęły się w powietrzu. Teraz znowu nie wiem, jak się uczyć!

Postanowiłam więc to zmienić. Wygrzebałam na dysku kursy Kasi Szafranowskiej, znanej i bardzo przeze mnie cenionej trenerki skutecznej nauki, która w swoich szkoleniach i książkach prezentuje różne autorskie metody. Kod Pisania, Kod Czytania, Multiczytanie, Magia Czytania, Kod Pamięci, Sesja bez opresji, Mapologia – trochę mi się tego zebrało z czasów, kiedy byłam jej ogromną fanką. Zamierzam do tego wrócić, a że dzisiaj czuję się już lepiej, to przegrałam sobie pliki jej szkoleń na bardziej podręczny dysk i będę oglądała widea. Powolutku. Zacznę od Multiczytania, bo tę strategię pamiętam najlepiej. A potem się zobaczy. Przede mną wiele godzin ciekawej i pożytecznej nauki.

Aha, kursy Kasi możesz znaleźć na stronie szybkanauka.pro – polecam gorąco. Na dobry początek roku akademickiego.

TAGI
PODOBNE WPISY
  • zaciekawiony

    Bardzo mi się przyjemnie czytało. Ten tekst jest wciągający! Trzymam kciuki za każdy kolejny etap, sukces, sukcesik i za całość. Mieć wizję siebie i drogi jak do tego dojść musi być niezwykle ekscytującym doświadczeniem. Ma się wrażenie, że Ty to niemalże już osiągnęłaś! Narzędzia, których teraz sama używasz, przydadzą się Tobie także w przyszłości. Nawet jak coś z początku wyda się Tobie nieprzydatne, mniej ciekawe, to w przypadku kogoś innego, czyli Twojego klienta/pacjenta może zadziałać. Obecnie świat jest internetowy, stąd doskonały pomysł by posiłkować się w pracy specjalistów (jakimi oczywiście są psycholodzy) również najnowszymi technikami, kolekcjonować je i mieć na uwadze. A gdyby znaleźć coś swojego, coś, co łączy kilka różnych technik? To byłby rys charakterystyczny, specjalistyczna technika niszowa, przyczynek do badań nad efektywnością terapii/pomocy przy wykorzystaniu najnowszych programów, aplikacji komunikacyjnych. To doskonale łączyłoby Twoje umiejętności z pracą.
    Pozdrawiam.

    • O tak, na blogu tego wspomnianego wyżej coacha też widziałam polecane przez niego oprogramowanie. Z kolei zajmując się skuteczną nauką, bywałam pytana oraz spotykałam w sieci pytania o programy do tworzenia map na komputerze i któregoś dnia osobiście przetestowałam wszystkie, które znalazłam, żeby potem móc polecać najlepszy darmowy i płatny program. Współczesne technologie są częścią świata rozwoju osobistego, zawodowego, sportowego, a znajomość dobrych narzędzi jest częścią naszego przygotowania. Tak samo jako sex coach będę musiała wiedzieć co nieco o akcesoriach erotycznych, feromonach i kamasutrze (nie traktacie filozoficznym, tylko pozycjach ;)).

      Zgromadzenie bazy takich rzeczy (w tym również książek!) jest częścią mojego planowanego przygotowania do zawodu. Będą tam także kontakty do najróżniejszych specjalistów. Brakuje mi tylko… oprogramowania do stworzenia takiej bazy danych. Moja głowa jest zawodna.

  • No to mnie teraz tym Goalscapem zainteresowałaś. Pomaga Ci w realizacji celów? Chodzi mi bardziej o motywacje.

    • Wiesz, dopiero zaczęłam przygodę z nim, mam rozpisany jeden cel. Ale wygląda jak narzędzie skrojone dla mnie. Jest wizualno-macalne (bo można klikać, zmieniając perspektywę), a równocześnie jest dobrą (nielinearną) notatką w stylu „to do list”. Pomaga też porządkować myśli. Czy motywuje, to się jeszcze okaże. Pewnie będę o tym dawała znać na blogu 🙂

      • Super no bo teraz to rzeczywiście wiesz co po kolei robić. Małe kroczki są chyba bardziej motywujące niż jeden wielki cel, który na początku drogi wydaje sie trochę mało realny 😉

    • @disqus_leuhIsPL9F:disqus @disqus_gm72WX9a13:disqus bardzo się cieszę, że Goalscape przypadł do gustu. To narzędzie jest fenomenalne, dlatego sprowadziłem je do Polski. Gdyby były jakieś pytania bądź sugestie co do narzędzia – zapraszam do kontaktu. Przy okazji zapraszam do zerknięcia na wpis o Goalscape, gdzie opisuję jak używam go w swojej firmie: https://marcinkwiecinski.pl/2013/11/25/jak-uzywam-goalscape-w-mojej-firmie/

      • Czytałam już wcześniej, inspirujące przykłady 🙂 Dziękuję Ci za możliwość korzystania z Goalscape po polsku 🙂

        • W wersji Online już jest, a w wersji Desktop za chwilę będzie dostępne – kolorowy Goalscape. Proszę sprawdzić w wolnej chwili. Goalscape nabrał zupełnie nowych barw 🙂

      • Super. Dziękuję za podpowiedź 😊

  • Vetinari

    Ciekawy tekst, imponuje mi bardzo, ile znasz różnych podejść i narzędzi – to się na 100% bardzo przyda w Twojej przyszłej pracy, pacjenci pewnie też będą czyhać na takie informacje 🙂 I wielkie dzięki za odesłanie do Szybkiej Nauki, będę zgłębiać. Rok licencjatu, więc trzeba jakoś sprytnie opanować jak najwięcej materiału.

    • No, czasy papiera i ołówka się skończyły, coach musi ogarniać technologie – utwierdzasz mnie w tym przeświadczeniu razem z @disqus_pKGbWxhk9T:disqus.
      Szybka Nauka to dobro, a Kasia jest prawdziwą mistrzynią. Bardzo mi swego czasu imponowała, zwłaszcza że ma autorskie pomysły, a nie przekazuje po raz tysięczny to, co jest w każdej książce o uczeniu się 🙂

  • Uff, ale tego jest! I jak zwykle nagle mam ochotę robić wszystko, zasiąść nad książkami, pisać bloga i…trochę ubolewać, że na razie tylko tyle. Ale własciwie to czemu tylko? Chcę przecież w koncu zabrać się za tworzenie swojej książki…tylko ciągle mi nie po drodze i nie umiem zacząć. Może…może skorzystam z dobrodziejstw, o których tutaj piszesz i wreszcie ruszę.
    Btw, zamierzasz robić jakiś kurs terapeuty? Gdzie studiujesz? 🙂

    • Studiuję na WSFiZ w Warszawie – nazwa brzmi nijako, ale mają bardzo dobrą psychologię, są na drugim miejscu w Polsce w kategorii uczelni prywatnych 🙂 Zamierzam zrobić jedynie kurs Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach, bo przyda mi się w coachingu. Ogólnie nie chcę być terapeutką, za duży stres. Wolę pracować rozwojowo niż zanurzać się po głowę w cudzych traumach.
      Znam dobrze chęć robienia wszystkiego. Pomaga na to planowanie dnia, ale dopiero wdrażam to rozwiązanie… 😉

  • Ach, i jeszcze coś… ciężko widzę moje specjalizowanie się, bo interesuje mnie mnóstwo aspektów psychologii… na chwilę obecną umiem wskazać jedynie dziedziny, jakie w jakich kompletnie siebie nie widzę. Chyba też będę mieć problem! 😀

    • A co Cię interesuje? 🙂 Podziel się!

      • Psychosomatyka, uważność, medytacja i ich wpływ na umysł i ciało, generalnie dbanie o zdrowie psychiczne, trauma, lęk, ale i rozwój, chciałabym też po studiach kształcić się dalej i zrobić kurs terapeuty, obecnie myślę o systemowej i ACT. Choć ogólnie jestem szalenie ciekawa wszystkiego prócz psychologii pracy/biznesowej 🙂

        • Och, i jeszcze relacje i seksuologia w ostatnim czasie znalazły się w obszarze moich zainteresowań! 🙂

          • Marta Bara

            Hej Natalia. Znasz książkę „Jakiego koloru jest Twój spadochron?” Richarda Bolles? Połowa jej to ćwiczenia, które pomagają dookreślić swoją ścieżkę zawodową. Prawdziwa perełka dla tych, których przytłacza ogrom możliwości 😉
            Warto pamiętać o tym, że sama pasja nie zawsze daje możliwości zarobkowe, a pasją człowiek się naje. Dla mnie to takie sweet spot – czyli to co łączy mocne strony, pasję, wartości oraz zapotrzebowanie rynkowe.

        • Wydaje mi się, że z powodzeniem da się to wszystko połączyć rolą psychoterapeuty 🙂 Łącząc swoje zainteresowania, stworzysz swój własny unikalny styl pracy.

  • Ja ostatnio postanowiłem przerzucić się z papierowych notatek na elektroniczne. Idzie mi bardzo ciężko, czuję się jakbym na nowo odkrywał ogień, ale jak inni mogą, to ja też 😀 Goalscape na pewno mi się przyda. Tylko też po kolei, bo teraz uczę się aplikacji Nozbe, też bardzo ciekawa i pomaga w realizacji projektów/celów.

  • Marta Bara

    Hej Noemi. Fajny tekst 🙂
    Wiesz, Twój trzeci talent – Współzależność (Connectedness) to talent często nierozumiany, a moim zdaniem wspaniale użyteczny w rozumieniu świata, budowaniu relacji i … myśleniu strategicznym 🙂 Serio!

    • Wow, nie wiedziałam. Rozwiniesz? Szczególnie to o myśleniu strategicznym 🙂 (które u mnie w ogóle nie występuje póki co)

      • Marta Bara

        Współzależność (Connectedness) to talent z domeny Budowania relacji, ale umożliwia przewidywanie daleko idących konsekwencji różnego rodzaju decyzji, działań itp. Skoro i tak jesteś w stanie przewidzieć, co do czego doprowadzi, to znaczy, że potrafisz wyobrażać sobie różnego rodzaju scenariusze. I już jesteśmy w strategii 😉 Bowiem ta, to nic innego jak łatwość w wyobrażaniu sobie różnych opcji i wybieraniu tych, które pomagają realizować cele. Naturalnie zauważając, co do czego prowadzi, możesz świadomie przemyśleć różne z możliwych decyzji pod kątem tego, co dodatkowo „poruszą” (żeby móc – świadomie – zdecydować, czy chcesz je „poruszać”, albo żeby wybrać te, które „poruszają się” najmniej/najbardziej).
        Polecam pytanie – jakie konsekwencje ma dla mnie/dla nas opcja A, a jakie opcja B lub opcja C? Albo: a jakie konsekwencje będzie miało kiedy zmieni się element 1, 2 lub 3? 😉
        Współzależność to w mojej opinii myślenie systemowe, pac!
        Jak Ci to gra?

NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i kończę psychologię. Wkrótce będę pomagać ludziom jako life, love & sex coach. Na Noemi.Life piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów - znajdziesz tu sporo inspiracji. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Chętnie poznam fajnych ludzi - takich jak Ty. Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa