Finanse Kultura Rozwój osobisty

Jak zostać milionerem? „Fastlane Milionera” – recenzja

Autorstwa z dnia 28 sierpnia 2012
Fastlane Milionera to jeden z najlepszych poradników, jakie czytałam.
Odpowiada na pytanie: Jak zostać milionerem? Naprawdę ODPOWIADA na to pytanie.

Oprócz typowej motywującej historii chłopaka, który chciał mieć pieniądze i tak długo podejmował się różnych działań, aż w końcu przeżył kryzys i odnalazł swoją drogę (takiej historii, jak w Truskawkowym Milionerze), a potem napisał o tym książkę – znajdziesz tu kompletny, matematyczny przepis na bogactwo. Czy z niego skorzystasz, zależy od Twojej determinacji i pomysłowości. Warto zauważyć, że treści jest tu znacznie więcej niż motywacji.

„Jak szybko zarobić?”, czyli czemu dajesz się naciągać?

jak zostać milioneremFastlane Milionera wyróżnia się na tle innych książek o zarabianiu. Jeśli czytujesz poradniki typu Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec albo odkładasz procenty na lokatach, albo zapisujesz się do 20 w tym miesiącu programu partnerskiego, licząc, że Ten Program Da Ci Sukces, albo jesteś wyznawcą „zarabiania poprzez robienie tego, co kochasz”, tu znajdziesz solidną krytykę, która wywróci Twoje dotychczasowe myślenie do góry nogami. 

Fastlane nie jest obietnicą: jest możliwością. Przedstawioną bardzo wnikliwie, ze szczegółowymi analizami finansowymi i społecznymi. To kompendium wiedzy, od którego powinieneś zacząć, bo pozostałe publikacje z tej dziedziny to tylko przypisy do Fastlane, podobnie jak każda książka o sukcesie to przypisy do Praw Sukcesu Napoleona Hilla. Fastlane sprzedaje Ci gotową strategię, ostrzegając, na co powinieneś zwracać uwagę, co zmienić, co kontynuować.

Biblia bogatych

Fastlane Milionera nie ogranicza się tylko do finansów. Fastlane zahacza o rozwój osobisty, o wytrwałość, o podejmowanie trafnych decyzji, o budowanie zdrowych relacji z ludźmi.

W przeciwieństwie do wielu cienkich książeczek, od których autorzy odcinają kupony, Fastlane jest prawdziwą cegłą: ma ponad 500 stron. Jeżeli irytuje Cię, że poradniki motywacyjne to pigułki na chwilę, zawierające same ogólniki, tu znajdziesz argumenty za tezami. To książka, którą należy uważnie czytać – raz, drugi, trzeci – robiąc notatki, a nie coś, o czym zapomnisz dwie minuty po skończeniu przeglądania z myślą, że już to wszystko wiesz. Zresztą: zapewne nie wiesz, bo jak wielu na Sidewalk i Slowlane wciśnięto Ci kit, żeby wycisnąć z Ciebie kasę i ostatnie soki. A może właśnie przeczuwasz, że tak powinno być? Jeśli tak, będziesz usatysfakcjonowany: milioner myśli jak Ty i to dzięki realizacji swoich przekonań został bogaty!

Wgląd w światopogląd człowieka spełnionego niesie ze sobą dodatkową korzyść: Fastlane jest też atrakcyjną książką dla osób, które może nie chcą zarabiać milionów, ale chciałyby rozwijać zdrową postawę wobec rzeczywistości i osiągać sukcesy.

Fastlane Milionera jako literatura

Książka jest dobrze napisana: wciąga, ma logiczną strukturę, przystępnie wyjaśnia trudne kwestie. Każdy rozdział zaczyna się przemyślanym cytatem motywującym (niesztampowym) i kończy podsumowaniem najważniejszych kwestii. Jest zdecydowanie warta swojej ceny. Dostajesz gotowca – to Twoja decyzja, czy z niego skorzystasz.

Na zachętę:

Opowiem Ci o moim świecie. Żyję szczęśliwie w dużym domu z widokiem na góry, w pięknym Phoenix w stanie Arizona. W moim domu są pokoje, których nie odwiedzam tygodniami. Tak, wiem, jest za duży, ale zostawmy to, bo to długa historia.

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz obudziłem się na dźwięk budzika, bo każdy mój dzień jest sobotą. Nie mam pracy ani szefa, nie posiadam garnituru i krawata. Mój poziom cholesterolu dowodzi, że nazbyt często jadam we włoskich restauracjach. Palę tanie cygara. Aktualnie jeżdżę do pracy toyotą tacoma („praca” oznacza wyjazd do siłowni i na zakupy spożywcze), a lamborghini murcielago roadster mam dla rozrywki. Ścigając się po ulicach moim 750-konnym viperem, wyposażonym we wtrysk podtlenku azotu, niemal straciłem życie. Zakupy robię w Costco, Kohl’s i w Walmarcie, jeśli akurat jestem w okolicy i jest po dwunastej w południe. Nie, nie jeżdżę lamborghini do Walmartu, to mogłoby spowodować zakrzywienie czasoprzestrzeni. Fani „Star Trek” wiedzą najlepiej, o czym mówię. Nie posiadam zegarka, który kosztowałby więcej niż 149 dolarów. Lubię tenis, golfa, jazdę rowerem, pływanie, chodzenie po górach, softball, grę w pokera, bilard, sztukę, podróże i pisanie. Podróżuję dokądkolwiek i kiedykolwiek chcę. Poza kredytem hipotecznym nie mam długów. Nie możesz kupić mi prezentu, ponieważ mam wszystko, czego pragnę. Ceny większości rzeczy nie mają znaczenia, bo kiedy czegoś chcę, po prostu to kupuję.

Swój pierwszy milion zarobiłem, kiedy miałem 31 lat. Pięć lat wcześniej mieszkałem z moją matką. Przestałem pracować, kiedy miałem 37 lat. Każdego miesiąca zarabiam tysiące dolarów dzięki odsetkom i wzrostowi wartości inwestycji, które pracują dla mnie na całej kuli ziemskiej. Nieważne, czym zajmuję się w ciągu dnia, jedno jest pewne: zarabiam i nie muszę na to pracować. Mam wolność finansową, ponieważ złamałem kod bogactwa i uciekłem od finansowej przeciętności. Jestem normalnym facetem, który wiedzie nienormalne życie. Oto fantastyczna kraina, która stała się moją rzeczywistością, moim odchyleniem od normalności. Kraina, w której mogę podążać za najbardziej nieprawdopodobnymi marzeniami i wieść życie wolne od finansowych przeszkód.

(fragment)

Książkę możesz zamówić w Złotych Myślach.

PS. Fastlane wpadło w moje ręce w dość nietypowy sposób. Kilka lat temu promowałam pierwsze dwa tomywspomnianych wcześniej Praw Sukcesu i podziękowaniu wydawnictwo dało mi na nie rabat 100%. Niedawno dostałam maila, że w bazie danych jest informacja, iż zamówiłam któreś Prawa i czy mogłabym napisać, czy coś zmieniły w moim życiu oraz załączyć swoje zdjęcie. Odpisałam. W zamian mogłam wybrać dowolną książkę z oferty Złotych Myśli – wybrałam Fastlane, a oprócz Fastlane dostałam bardzo miłego maila od Marty Chłodnickiej.

TAGI
PODOBNE WPISY
NOEMI
Warszawa

Cześć, mam 31 lat i kończę psychologię. Wkrótce będę pomagać ludziom jako life, love & sex coach. Na Noemi.Life piszę o ogarnianiu swojego życia i realizowaniu własnych celów - znajdziesz tu sporo inspiracji. Bloguję o rozwoju, zdrowym stylu życia i pozytywnym podejściu do seksualności. Chętnie poznam fajnych ludzi - takich jak Ty. Rozgość się i porozmawiajmy w komentarzach oraz na fanpage'u.

Bezpłatny kurs rozwoju osobistego
Archiwa